Denko (marzec, kwiecień, maj, czerwiec)

By | 08:40 5 Komentarze
Hej!
Mam dziś dla Was zaległe śmieci. Nie nazbierało się tego dużo ale jest kilka kosmetyków do których bardzo chętnie wróce. Zaprszam.
Twarz:
-Maseczki Khadi (vetiver i neem). Obie fantastyczne, dobrze oczyszczały, wypryski znikały szybciej i ilość zaskórników była mniejsza. Na pewno do nich wrócę.
-bio baza od Natura Siberica. Pisałam o zestawie tutaj. Fajny produkt o fajnym składzie, nie robi krzywdy trądzikowej skórze. Kupię ponownie.
-Tonik rozjaśniający 100 % pure. Pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie.
-Woda różana Khadi. Bardzo wydajna, zapach przyjemny, działanie dobre. Nie wiem czy do niej wrócę.
-Purity facial cleanser and mask (100% pure). Będzie recenzja, produkt skończył się szybko ale jestem zadowolona. Może kupię ponownie.
-Almond scrub. Meh, nic specjalnego. Sprawdzi się tylko przy skórze suchej.
-Flower power (Uoga uoga). Przyjemniaczek o którym pisałam tutaj. Pod koniec stosowałam go na włosy i też sprawdził się świetnie. Chętnie kupię na promocji.
-moon dew (Uoga uoga). Mój hit! Dostałam w prezencie od Pani Emilii z PlantsForBeauty. Fantastycznie radzi sobie z każdym makijażem, nie podrażnia, nie zapycha, zostawia skórę nawilżoną i gładką. Wrócę na pewno.
Włosy:
-Khadi szampon shikakai i miód. Porażka. Rzeczywisty skład nie ma nic wspólnego z tym na opakowaniu. Jedynym plusem jest piękny zapach i dobrze umyte włosy. Tylko do mocnego oczyszczania ale nie za taka cene.
-Khadi odżywka shikakai i miód. Całkiem niezła. Śliczny zapach za którym już bardzo tęsknie. Może kupię ponownie kiedy pozbęde się farbowanych końcówek.
-Hair mud mask (l'orient). Kolejna porażka. Wzmożone wypadanie włosów którego nie mogę powstrzymać do dziś. Skład średnio naturalny. Nawet nie spojrzę już w kierunku tej maski.
-Alba botanica odżywka do włosów farbowanych. HIT! Piękne, odciążone i błyszczące włosy mam tylko po niej. Bardzo wydajna. Na pewno do niej wrócę ( i napisze coś więcej) kiedy zmniejszą się włosowe zapasy (za rok? XD).
Włosy:
-Khadi amla w proszku. Moje odrosty pokochał amle. Mniej wypadały i były niesamowicie błyszczące. Kupię ponownie kiedy odrosty będą stanowiły większość włosów.
-Natura Siberica olejowe serum na końcówki. Lubię kiedy silikonowe sera mają w składzie jeszcze odżywcze olejki. Bardzo dobrze wspominam ten kosmetyk, wygładzał włosy a końcówki mniej się rozdwajały. Kupię ponownie.
-NV maska aloesowa. Klasyk, jednak farbowane końcówki się z maską nie polubiły. Może kiedyś do niej wrócę.
-odżywka do włosów suchych Uoga uoga. Na początku była dla mnie hitem, potem przez olej kokosowy wysoko w składzie musiałam robić przerwy bo cała zabawa kończyła się strasznym puchem. Będzie recenzja.
Ciało:
-Clochee peeling truskawkowy. Pisałam o nim tutaj.
-różany żel pod prysznic BIOTURM. Wygrałam w urodzinowym konkursie u Anuli. Zapach nie powalał jednak sam żel wspominam dobrze. Jeśli gdzieś dorwe to zakupie.
-perfumowany balsam L'occitane. Meh, nic specjalnego 
Niewyspana. 
Nowszy post Starszy post

5 komentarzy:

  1. Ładny zestawik, wiele ciekawych pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że parę porażek było, ale i całkiem przyjemniaczki też są. Dużo Khadi, mnie nie pociąga zupełnie nic po tym jak słynna henna w proszku mnie uczuliła. Jak widać każdy reaguje inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki Alba są świetne, miałam od nich masło, które było wręcz fenomenalne. Zaciekawiłaś mnie marką Uoga uoga, muszę o niej poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na cztery miesiące to średnie denko ale rozumiem, że nie chodzi tutaj o ilość tylko o samą chęć zużywania i powiedzenia co się spodobało, a co nie. Widzę, że lubisz produkty Khadi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Same ciekawe kosmetyki...nic z tych rzeczy nie miałam...znam jedynie markę L'Occitane :)

    OdpowiedzUsuń