Zimowy opatrunek dla skóry.

By | 08:49 2 Komentarze
Hej!
Z racji potwornej walki z trądzikiem, wróciłam do aptecznych maści i kwasów. Nie są to może jakieś mocne stężenia, jednak bywa że i na nie moja skóra reaguje histerycznie. Z pomocą przychodzi wtedy...
Tak, znów uogauoga. :D Klasycznie mamy krótki ale ładny skład:
Olej z dzikiej róży- zawiera niezbędne kwasy tłuszczowe, pomaga zmniejszyć blizny i zmarszczki, nawadnia skórę. 
Woda z kwiatu pomaranczy- łagodzi i ma działanie antyoksydacyjne
Olej ze słodkich migdałów - nawilża, odżywia i łagodzi podrażnienia.
Olej macadamia- ujędrnia, napina, nawilża i odżywia. Stymuluje mikrokrążenie skórne. 
Dalej mamy wosk pszczeli (chyba on dał nam kolor), zapach, zapach, olejek eteryczny z goździków, aligatyczny alkohol imitujacy zapach konwali (serio? Tyle zapachów, czy to naturalnych czy mniej a krem wcale ładnie jakoś nie pachnie :D), geranio, limonene, linalool. 
Chyba przy każdym produkcie uogauoga to napiszę ale opakowanie jest przeurocze! Prosty, płaski, plastikowy słoiczek. Niby nic specjalnego ale w swoim minimalizmie urzekające. Sam krem jest ciemno żółty, pachnie delikatnie, trochę jak jakaś maść. 
Krem ten to prawdziwy tłuścioszek, nie ma co liczyć na szybkie wchłanianie. Pozostaje aplikacja tylko wieczorem, a przy skórze tłustej tylko raz na jakiś czas (lub w formie maseczki, najbezpieczniejsza opcja). Co najważniejsze krem działa już po pierwszym użyciu! Skóra jest nawilżona, odżywiona i ukojona. Działa jak prawdziwy opatrunek, ratujący w chwilach kryzysu. Jest niesamowicie wydajny, o jego pielęgnacyjnych właściwościach przekonałam się moja szyja, dekolt i nawet łokcie. Dla każdej potrzebującej części ciała wystarczy. 
Jagoda (Uoga znaczy "jagoda" właśnie) znów mnie nie rozczarowała. Świetna jakość za przystępne pieniądze- jeśli jeszcze się nie znacie, szybko nadróbcie tą zaległość! 

Niewyspana. 
Nowszy post Starszy post

2 komentarze:

  1. Czytałam o tej marce u Anuli - jestem pewna, że na coś się w końcu zdecyduję bo już sama nazwa uoga,uoga budzi we mnie pozytywne skojarzenia ;) Flower power dodatkowo mnie zachęca ;) Miodek taki :) urocze

    OdpowiedzUsuń