Ten jedyny w walce z trądzikiem

By | 10:18 15 Komentarze
Drugi post i to nie po roku przerwy!

Nic mnie bardziej nie utwierdziło w mojej dorosłości jak fakt że trądzik który powrócił po latach jest już trądzikiem DOROSŁYM a nie młodzieńczym (lol). No cóż, najwyraźniej dorósł razem ze mną. Jednak w swoim zachowaniu pozostał wciąż dość szczeniacki bo pojawia się tylko w określonym czasie miesiąca informując wszystkich ''lol, zaraz będzie mieć okres!''. W swojej nieograniczonej podłości przypuścił zmasowany atak kilka dni przed ważnym i romantycznym wyjazem. I wtedy to właśnie miarka się przebrała, dotychczasowe kosmetyki nie pomagały ani tego podkładem nie szło zakryć. Nie mając żadnego skutecznego środka w zanadrzu sięgnęłam na chybił trafił po koncentrat dwufazowy LIERAC. I już na wstępie mogę napisać ze była to najlepsza z możliwych decyzja!


Producent obiecuje nam:
-likwidacja wyprysków przez wysuszenie
-zapobiega bliznom pozapalnym
-przyspiesza resorpcię niedoskonałości
Co ma to nam zagwarantować?
-14,7% kalamina
-dydroksykwasy
-kwas azelainowy nowej generacji
-cynk


Koncentrat znajduje się w buteleczce z ciemnego szkła, zawartość jest widocznie podzielona na dwie fazy których nie mieszamy przed użyciem! Produkt nakładamy patyczkiem higienicznym miejscowo zanurzajac go w osadzie na dnie buteleczki. Na twarzy zostają białe ślady więc nadaje się do użytku tylko wieczorem. Aplikacji nie towarzyszy żadne pieczenie czy mrowienie a przyjemne, delikatne chłodzenie.
Produkt zaczęłam stosować cztery dni przed wyjazdem i szczerze nie liczyłam na jakieś spektuarne efekty. Jakie było moje więc zaskoczenie kiedy po tak krótkim czasie nie było śladu po zaognionych stanach zapalnych! Większość plam została rozjaśniona na tyle ze średnio kryjący podkład wystarczył by nikt nie uwierzył że jeszcze kilka dni temu moja twarz była wielkim, pulsującym pryszczem! By całkowicie pozbyć się większych i ciemniejszych przebarwień po trądziku potrzeba nam stosować koncentrat dwufazowy ok trzech tygodni. Uważam to za świetny wynik bo niektóre plamy potrafią męczyć mnie swoją obecnością miesiącami. Tym samym moje poszukiwania środka idealnego do walki z trądzikiem uważam za zakończone! Polecam z ręką na sercu.


Nie mam szczęścia do konkursów ale w tym biorę udział. Poproszę o odrobinę szczęścia na święta!

Dziś trochę mniej Niewyspana.
Nowszy post Starszy post

15 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o nim wcześniej, ale super, że się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nadal sie zmagam z tradzikiem, bie tylko przed okresem;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie najlepszym lekarstwem okazała się zmiana zamieszkania, w warszawie mam mięciutką wodę i wciągu miesiąca zmagań się z 5-6 zmianami, ale wystarczy krótki pobyt w Lublinie gdzie woda jest nie ludzko twarda, kilka dni i zmian jest ze 20 które zmieniają się w ciemno bordowe plamy na które nic nie pomaga :c trądzik koszmar...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałem się nad nim... ale mnie zachęciłaś.. możesz wkleić zdjęcie składu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywalilam opakowanie ale na dniach kupię nowe wiec dam znać :)

      Usuń
  5. Słyszałam o nim sporo dobrego. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto się nim zainteresować! Tak też zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zainteresowałaś mnie tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. również mój nowy hit, świetny jest również roztwór na skórę z tej samej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam zamiar też roztwór kupić bo trądzik nie daje za wygraną a słyszałam że równie dobry jest :D

      Usuń
  8. Bardzo przyjemnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego produktu, ale bardzo mi się podoba Twój styl pisania. :-)

    Przez cały czas uśmiechałam się, masz lekkie pióro i fajne, ciepłe poczucie humoru! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam post Aliny na temat tego preparatu, ja swoje problemy ze skórą wyleczyłam dzięki pani dermatolog

    OdpowiedzUsuń