Lush- dark angels

By | 12:46 1 komentarzy
Hej dziewczyny!
Mimo iż moja rodzina w większości jest niewierząca a święta obchodzimy czysto komercyjnie ( ot, kolacja z prezentami ) to pracy jest jeszcze więcej bo wszystkim trzeba jednak dogodzić. Bądź co bądź cały grudzień to dla mnie urocze sklepowe wystawy, świecące ozdoby, kolorowe prezenty, zapach pierników i...ciężki zapierdol. A na hasło ciężkiej pracy myślę- górnicy więc e...poczuj się jak górnik w te święta z LUSH DARK ANGELS! A przynajmniej tak wyglądaj.

Tego zdzieraka przedstawiać fankom marki nie muszę. Sama jednak przygodę z kosmetykami Lusha zaczęłam niedawno i zupełnie przypadkowo. Ich sklep był poprostu niedaleko mieszkania w którym zatrzymałam się będąc w Paryżu. A weszłam tylko popatrzeć...

W uroczym, typowym dla marki słoiczku znajduje się 100g czarnego czegoś. A jak jest czarne to na pewno węgiel,  a węgiel to głębokie oczyszczanie cery. Idąc tym tokiem myślenia szybko zdecydowałam- biere! 


A w środku same wspaniałości (pomijając znienawidzoną gliceryne): węgiel drzewny, olej awokado, glinka rhasshoul, czarny cukier, olejek z drzewa różanego i sandałowego. Odrobinę mieszamy na ręce z wodą i... nie dość że wyglądamy jak górnik po pracy to jeszcze cała łazienka upierdolona! Z twarzy jednak nasz peeling zmywa się łatwiej niż z okolic gdzie był używany a dzięki efektom po łatwo mu wybaczyć ten dodatkowy czas na mycie zlewu czy wanny. Muszę jednak zaznaczyć że to bardzo mocny zdzierak i nie nadaje się dla wrażliwców i osób z ciężkim trądzikiem! 


W mojej opinii jest to najmocniejszy i najlepszy peeling z jakim miałam do czynienia. Skóra jest gładka, promienna a pory oczyszczone. Grzechem jest wklepanie potem tylko kremu, po takim oczyszczającym zabiegu wszystkie maski działają lepiej a efekt 2xwow mamy zapewniony. Teraz można tylko głośno westchnąć i zapytać- czemu Lusha nie ma jeszcze w Polsce!?

Tym razem naprawdę Niewyspana.

Przypominajka o super konkursie!
Nowszy post Starszy post

1 komentarz:

  1. Zastanawiałam się nad nim, czy nie będzie zbyt silny, zdecydowałam się nawet na mydło z węglem zamiast niego, ale on wciąż kusi. Mam właśnie problem z zanieczyszczonymi porami, więc może jednak warto się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń